A teraz wkład, w którym po kilku cyklach wypalania/ponownego napełniania e-liquidem też zrobi się brudno. Gąbeczka nabierze barwy ciemnego karmelu, zaś na wewnętrznych ściankach ustnika znajdziesz skondensowaną ciecz. Ma to duży wpływ na komfort e-palenia i raz na jakis czas trzeba wkład wymyć, a gąbeczkę wymienić. Do zrobienia nowych gąbeczek bardzo dobrze nadaje się wata perlonowa, którą można nabyć w sklepach akwarystycznych. Przycinamy mały kawałek waty i zastępujemy nim starą, brudną gabeczkę.
Jeżeli nie mamy jeszcze waty perlonowej, możemy starą gąbeczkę po prostu wyprać. Używając pęsetki wyciągamy gabeczkę i płuczemy w ciepłej wodzie, póki na powrót nie zrobi się biała. Suszymy, odciskając w papierowym ręczniku i wkładamy na miejsce. Zanim to jednak zrobisz, sprawdź ustnik od środka (we wkładach np. Janty lub DSE901 trzeba nieco podważyć zasadniczą obsadkę wkładu, którym łączy się z ustnikiem na mały zatrzask). Zwitkiem chłonnego papieru lub patyczkiem higienicznym dokładnie wycieramy ścianki ustnika od wewnątrz, jak również wszelki inny płyn, który mógł sie zebrać poza gąbeczką. Teraz jeszcze tylko zakraplamy tę ostatnią świeżym e-płynem... i gotowe.
W przypadku wkładów do M401 - Intellicig EVOlution/Mild czy ColinsS Oryginal 89/98/105/115, JOYE306/306A, wymagane jest posłużenie się owym wspomnianym wcześniej przyrządem specjalnym, czyli spinaczem (które to już z jego niezliczonych zastosowań?). Jest on potrzebny do wypchnięcia wewnętrznej części wkładu. I to w zasadzie jedyna różnica, dalsze procedury higieniczne są bowiem takie same, jak dla wszystkich innych wkładów.
(Do poniższych zdjęć został użyty najbrudniejszy z dostępnych wkładów. :) Zalecamy częstsze pranie gąbeczek.)
Gąbeczki możemy prać również pod bieżącą wodą. Wskazane jest zamknięcie korka, żeby nie spłynęły do zlewozmywaka. :)
Jeżeli mamy e-papierosa, którego kartridże posiadają komorę w dolnej części ustnika (np. Trendy 808, Trendy 208, ColinsS 105/115), musimy również pamiętać o jej oczyszczeniu. W niektórych kartridżach można przegrodę komory wypchnąć spinaczem, lecz w niektórych dostaniemy się do niej dopiero po zdjęciu zatyczki w ustniku (fot. poniżej).