Mirosław Dworniczak
Coraz bardziej popularne wśród e-palaczy staje się przygotowywanie własnych liquidów w oparciu o roztwory bazowe o dość dużym stężeniu nikotyny. Ponieważ pojawia się przy tym wiele pytań, przygotowałem kilka słów na temat bezpieczeństwa przy pracy z tym roztworem.
Pierwsza i najistotniejsza sprawa - liquidy o stężeniu większym niż 36 mg/ml służą wyłącznie do przygotowania własnych mieszanek - po uprzednim rozcieńczeniu do mocy bezpiecznej dla e-palacza. Nie wolno ich używać bezpośrednio jako liquidu w e-papierosie.
Roztwór o stężeniu 48 mg/ml to inaczej 4,8% roztwór nikotyny w glikolu propylenowym. Jeszcze raz silnie podkreślam - te 48 mg nikotyny znajduje się w 1 mililitrze płynu, a nie w całej butelce.
Oznacza to, że dawka śmiertelna dla przeciętnego człowieka to niecałe 1,5 ml - około 30 kropli.
Dlatego też niezbędne są szczególne środki ostrożności podczas pracy z tym roztworem, jak też przy jego przechowywaniu.
Jeśli zdecydujemy się na zakup i rozcieńczanie tego roztworu, warto przygotować sobie na spokojnie miejsce pracy - takie małe "laboratorium". Wystarczy trochę przestrzeni na biurku czy stole, odpowiednie butelki oraz coś do pomiaru objętości (pipeta(*), zakraplacz). Poustawiajmy to sobie wygodnie i ergonomicznie, aby przy sięganiu po buteleczkę czy też coś innego nie przewrócić pojemnika z płynem o dużym stężeniu.
Po pobraniu określonej ilości tego płynu i ostrożnym przeniesieniu do pojemnika docelowego należy natychmiast pojemnik "bazowy" zamknąć. Dopiero potem można dodawać "rozcieńczalnika" oraz aromatów.
(*) Do prac z roztworami niebezpiecznymi wolno używać WYŁĄCZNIE pipet napełnianych za pomocą gruszki lub pipet automatycznych. Przydać się mogą też tzw. pipety Pasteura, wyglądające podobnie do kroplomierza. ABSOLUTNIE NIE WOLNO ZASYSAĆ USTAMI ROZTWORU! Jeśli nie masz doświadczenia z używaniem pipet - nie używaj ich wcale.
Podczas takich prac w żadnym wypadku nie wolno jeść i pić - to trzeba sobie wkodować w głowę na zawsze!
Jak ktoś potrafi - może pracować w rękawiczkach lateksowych, ale jeśli wcześniej tego nie robił, to lepiej wcześniej potrenować na roztworach obojętnych dla zdrowia.
Po zakończonej pracy bezwzględnie należy dokładnie umyć ręce!
Warto mieć w zasięgu ręki większą porcję ręczników papierowych - na wypadek, gdyby nam się coś rozlało. Jeśli rozlał się stężony roztwór nikotyny, należy jak najszybciej zebrać ciecz i wyrzucić do toalety, spłukując dużą ilością wody. W żadnym wypadku nie wolno wyrzucać tak zanieczyszczonych odpadów do pojemników na odpady stałe! Miejsce po rozlaniu można przetrzeć rozcieńczonym roztworem octu lub innego słabego kwasu.
Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać płynu bazowego bez nadzoru - szczególnie w przypadku, gdy w domu są dzieci i zwierzęta domowe - dla nich ten płyn jest wielokrotnie bardziej niebezpieczny niż dla człowieka dorosłego.
O czym jeszcze warto pamiętać?
Nikotyna wchłania się bardzo łatwo przez błony śluzowe. Podczas pracy nie trzemy oczu, nie
grzebiemy w buzi ani w nosie ani też nie dotykamy innych wrażliwych miejsc (cokolwiek by to oznaczało).
Jeśli przypadkiem coś takiego się zdarzy, należy szybko przemyć podrażnioną okolicę dużą ilością wody. Jeśli podrażnienie będzie się utrzymywać dłużej, należy udać się do lekarza.
Taką samą wizytę warto odbyć, jeśli nagle poczujemy się źle - może bowiem nastąpić przedawkowanie nikotyny (przez wdychanie).
Lekarza oczywiście należy bezwzględnie poinformować o tym, z jaką cieczą mieliśmy kontakt.
Ważna uwaga na koniec!
Zachowaj rozsądek! Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy podołasz temu zadaniu - może lepiej odpuścić i kupić sobie roztwór rozcieńczony. Tak będzie na pewno rozsądniej i bezpieczniej.
Powodzenia!
© Mirosław Dworniczak
Jeśli chcesz wykorzystać całość lub fragment tekstu, skontaktuj się z autorem.
Zobacz także blog autora.